Koniec bankowych tytułów egzekucyjnych w dotychczasowej formie

W dniu 14 kwietnia 2015 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe są niezgodne z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Utrata mocy obowiązującej przez wyżej wskazane przepisy odroczona została do dnia 1 sierpnia 2016 roku.

W omawianym wyroku Trybunał Konstytucyjny orzekał wyłącznie w zakresie art. 32 Konstytucji, czyli zgodności przepisów prawa bankowego z zasadą równości. Trybunał nie badał instytucji bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) przez pryzmat art. 45 Konstytucji, a dotyczącego prawa do sądu, gdyż w przedmiotowym zakresie Trybunał orzekał wyrokiem z dnia 26 stycznia 2005 roku. W konsekwencji, z uwagi na zasadę ne bis in idem w tym zakresie Trybunał orzekać nie mógł.

We wspomnianym wyroku z dnia 26 stycznia 2005 roku (sygn. akt P 10/04) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, iż badał instytucję BTE jedynie w kontekście abstrakcyjnym, zaś do oceny tej instytucji ważny jest przede wszystkim kontekst praktyczny, społeczno-gospodarczy i pozostały kontekst normatywny. Podczas wydawania omawianego wyroku Trybunał Konstytucyjny nie dysponował materiałem uzasadniającym sformułowanie kategorycznych ocen odnoszących się do istniejącej praktyki rynkowej w tym zakresie. Jednakże Trybunał uznał, że występowanie niekorzystnej dla klientów banków praktyki, której przejawem byłoby omijanie powinności ciążącej wobec konsumentów w zakresie wyjaśniania charakteru i skutków prawnych oświadczenia dłużnika o dobrowolnym poddaniu się egzekucji, brak rzetelności i zaskakiwanie osób korzystających z usług finansowych z wykorzystaniem instrumentów, których znaczenia i sensu nie byli oni w stanie ocenić w momencie zawierania umowy może prowadzić do eliminacji BTE w jego dotychczasowej formie. W ocenie Trybunału o dopuszczalności analizowanej instytucji prawa bankowego decyduje bowiem w różnym stopniu jej treść i charakter, jak i całokształt warunków, w których otoczeniu instytucja ta funkcjonuje.

Podstawą wydania wyroku z dnia 14 kwietnia 2015 roku (sygn. akt P 45/12) były połączone pytania prawne Sądu Rejonowego w Koninie. Pytający Sąd zarzucił w uzasadnieniu, że instytucja BTE narusza zasadę równości, ponieważ stawia bank w pozycji sędziego we własnej sprawie, tymczasem bank i kredytobiorca są kontrahentami tego samego stosunku obligacyjnego, który jest stosunkiem cywilnoprawnym opartym na równości stron i na zasadzie autonomii woli stron. ponadto, instrumenty, którymi dysponuje na gruncie obowiązującego prawa dysponuje dłużnik banku, przeciwko któremu wystawiony został BTE są bardzo słabe w porównaniu do instrumentów, którymi dysponuje bank. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę, że powództwo przeciwegzekucyjne wytacza się już w trakcie trwania egzekucji z majątku dłużnika.

W ustnym uzasadnieniu wyroku Trybunał wskazał, iż BTE jest jednym z występujących w obrocie tytułów egzekucyjnych, wymienionych w art. 777 § 1 pkt 3 ustawy kodeks postępowania cywilnego. Podkreślenie wymaga jednakże fakt, że BTE jest jedynym tytułem egzekucyjnym pochodzącym od wierzyciela, nie od osoby trzeciej.

Zasadę równości Trybunał rozumie jako nakazującą równe, według jednakowej miary, bez różnicowania dyskryminującego, jak i faworyzującego traktowania adresatów norm prawnych charakteryzujących się daną cechą relewantną i w równym stopniu. Trybunał rozpatrywał BTE z punktu widzenia zasady równości w trzech aspektach:

1)      relacji banku z jego klientów;

2)      relacji pomiędzy bankiem, jako wierzycielem a innymi podmiotami obrotu gospodarczego niebędącymi bankami; oraz

3)      relacji pomiędzy różnymi dłużnikami innych instytucji niebędących bankami.

Na gruncie powyższego Trybunał uznał, że najistotniejszą kwestią było ustalenie cechy relewantnej pierwszego aspektu relacji. W ocenie Trybunału taka cecha relewantna przejawia się w fakcie, iż bank i jego klienci są stronami stosunku prawnoprywatnego, który jest oparty na zasadzie formalnej równości i autonomii woli stron.

Budzącą największe kontrowersje kwestią jest procedura uzyskiwania przez bank klauzuli wykonalności bez konieczności przeprowadzania postępowania rozpoznawczego. W celu uzyskania klauzuli wykonalności BTE bank składa bowiem do sądu stosowny wniosek, który sąd rozpatruje w składzie jednoosobowym w terminie 3 dni. W postępowaniu klauzulowym badane są jedynie przesłanki poprawności formalnej, tj. czy spełnia przesłanki z art. 97 prawa bankowego. Sąd nie bada merytorycznej zasadności roszczenia, na które opiewa BTE. Dłużnik zaś nie ma możliwości uczestniczenia w postępowaniu klauzulowym oaz nie jest o nim zawiadamiany. Co więcej, obowiązujące przepisy praw nie nakładają na banki obowiązku informowania dłużników o wystawieniu BTE, ani o wystąpieniu banku do sądu z wnioskiem o nadanie BTE klauzuli wykonalności.

W doktrynie powszechny jest pogląd, iż szczególne uprawnienia i przywileje banków mają swoje uzasadnienie w szczególnej roli, jaką pełnią banki w obrocie gospodarczym i odpowiedzialności banków za środki im powierzone przez deponentów. Na gruncie omawianego wyroku Trybunał dostrzega, że banki nie są zwykłymi uczestnikami obrotu gospodarczego, jednakże uznał, że BTE jest przywilejem zbyt daleko idącym. W tym zakresie Trybunał podzielił pogląd Sądu Rejonowego w Koninie, iż BTE narusza zasadę równości stron.

Z uwagi na możliwość wystąpienia chaosu w obrocie bankowym, Trybunał zdecydował się odroczyć utratę mocy obowiązującej zakwestionowanych przepisów do dnia 1 sierpnia 2016 roku. W tym czasie ustawodawca powinien ustalić nowy instrument umożliwiający bankom równie skuteczne dochodzenie wierzytelności od dłużników, który w mniejszym stopniu naruszałby zasadę równości stron wyrażoną w art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Katarzyna Lamczyk

Zajmuje się przede wszystkim pozyskiwaniem finansowania działalności gospodarczej, papierami wartościowymi oraz korporacyjną obsługą spółek.

Czytaj dalej...

 Do góry